Bramki:
0:1 – Rafał Kurzawa 25’
0:2 – Efthymis Koulouris 72’
0:3 – Vahan Bichakhchyan 85’

Pogoń Szczecin pewnie pokonała Stal Rzeszów 3:0 i zakwalifikowała się do kolejnej rundy Pucharu Polski. Bramki dla gości strzelili Rafał Kurzawa, Efthymis Koulouris i Vahan Bichakhchyan. Zespół Bordowo-Granatowy prawie objął prowadzenie, gdy Efthymis Koulouris przechodzi na prawe skrzydło, centruje piłkę w pole karne, ale obrońca Stali oddał niecelne wybicie, które wylądowało w nogach Kamila Grosickiego. Ten trafia bezpośrednio w poprzeczkę. Koulouris zatrzymał się później w akcji. Leonardo Koutris miał szansę na wykończenie. Obrońca rozpoczął akcję i mógł ją zakończyć. Niestety, nie trafił w piłkę z bliskiej odległości. W 17. minucie Grosicki ponownie stanął przed piłką sytuacyjną. Tym razem wysłał go za drzwi. Wreszcie piłka trafiła do bramki Stali. Po świetnej akcji piłka wróciła do Rafała Kurzawy, który technicznym strzałem pokonał Jakuba Raciniewskiego. Trzecia próba Grosickiego zakończyła się sukcesem. Skrzydłowy minął obrońcę i strzelił poniżej linii bazowej. Raciniewski skutecznie interweniował.
A jak druga połowa Pucharu Polski pomiędzy Stalą a Portowacami?
Dopiero po wznowieniu meczu drużyna Porto mogła i powinna była spodziewać się wyniku 2:0. Wcześniej strzał Adriana Przyborka zablokował Raciniewski, a strzał Vahana Bichakhchyana zablokował obrońca z linii bramkowej. Druga próba Bichakhchyana została zatrzymana przez bramkarza Stali w 57. minucie. Młody bramkarz próbował odzyskać piłkę, ale ostatecznie mu się to udało. W roku 64 Od pierwszej minuty drużyna Porto cierpliwie rozgrywała piłkę przed polem karnym, jednak podanie Kurzawy do Grosickiego przyspieszyło akcję. Kapitan Pogoni minął bramkę Koulourisa, ale Grek w sprzyjającej sytuacji nie trafił w strzał. W kolejnej akcji Raciniewski znakomicie strzelił gola na własnym boisku. Dzięki swojemu refleksowi zatrzymał Bichakhchyana. Stal była coraz bardziej obecna w polu karnym Pogoni. Zespół Porto miał dużo szczęścia w 68. minucie. Piłka odbiła się od Linusa Wahlqvista i trafiła w poprzeczkę. Zespół portu miał jednak inne szanse i je wykorzystał. Koulourisowi w końcu się udało. Snajper trafnym dośrodkowaniem Grosickiego skierował na bramkę, po czym uderzył głową bramkarza. Vahan Bichakhchyan przypieczętował awans Pogoni pięknym uderzeniem spoza pola karnego.

PODSUMOWANIE wydarzenia
Starcie Stali Rzeszów z Pogonią Szczecin w chłodny jesienny wieczór nie było po prostu kolejnym meczem w polskim Pucharze; było to przełomowe wydarzenie w systemie pucharowym dla obu drużyn. Atmosfera była elektryzująca, a kibice zakładali barwy swoich drużyn i skandowali namiętnie, tworząc żywą mozaikę dźwięków, która otulała stadion. Stal Rzeszów (zaplecze Ekstraklasy — I liga), walcząca o awans do następnej rundy, zmierzyła się z Pogonią Szczecin (Ekstraklasa), drużyną, która chciała umocnić swoją pozycję pretendenta do europejskich rozgrywek. Ten mecz był kluczowy nie tylko ze względu na awans do II rundy PP, ale także ze względu na morale i pewność siebie zaangażowanych drużyn. Kluczowi gracze, tacy jak zdecydowany obrońca Stali i dynamiczny napastnik Pogoni E. Koulouris czy K. Grosicki, mieli zająć centralne miejsce, każdy z nich niosąc nadzieje swoich kibiców, przygotowując się do walki na boisku.

